Brutalne morderstwo Polaka w Irlandii! Śledztwo prowadzi do mafii…

Coraz więcej wiadomo! Niespełna dwa tygodnie temu, media obiegła informacja o śmierci 35-letniego Mikołaja Wilka. W nocy z 9 na 10 czerwca doszło do ataku na dom polskiej rodziny w Ballincollig w hrabstwie Cork. Mężczyzna został zamordowany, a jego żona trafiła do szpitala. Teraz śledczy wnioskują, że Wilk mógł mieć dług u mafii rosyjskiej.

 

Funkcjonariusze podejrzewają, że 35-latka, który lokalnie znany był jako „Nick”i miał swoją firmę ogrodniczą, mogła zabić rosyjska mafia. Wśród zagranicznych gangów, które operują na Zielonej Wyspie, większość stara się nie rzucać w oczy policji, a Rosjanie nie tylko nie mają takich oporów, ale są też zwyczajnie brutalni. 

 

„Jeśli [Mikołaj Wilk – przyp.red.] naraziłby się irlandzkiemu gangowi narkotykowemu, to zgodnie z najbardziej prawdopodobnym scenariuszem zostałby on zastrzelony. W Cork ci, którzy zaangażowani są w rozprowadzanie narkotyków, nie wychylają się i raczej nie chcieliby ściągać na siebie uwagi poprzez tak okrutne morderstwo – wyznał anonimowy informator, cytowany przez dziennik „The Sun”. – Tak samo gangi z Europy Środkowej lub Środkowo – Wschodniej nie chciałyby zwracać uwagi Garda. Zostają zatem Rosjanie, którzy są okrutni, niebezpieczni, i którzy zabijają w brutalny sposób” – dodał informator.

 

W piątek szpital Cork University Hospital opuściła żona zamordowanego Polaka, Elżbieta. Kobieta będzie jeszcze przesłuchiwana przez gardai, a potem prawdopodobnie szybko opuści Irlandię wraz z rodziną.