Przegrana boli, ale to co powiedział Lewandowski jeszcze bardziej! Dla tej porażki usprawiedliwienia nie ma.

Wczoraj przegraliśmy! Jesteśmy wrakiem, to był mecz bez historii” – piszą o nas zagraniczne media. I to bardzo boli, zarówno wiernych kibiców, jak i cały naród.

Ale najbardziej boli bezradność, wynikająca z tego, co mówi jeden z czołowych piłkarzy europejskich Robert Lewandowski, w wywiadzie dla se.pl:

 

„Byliśmy słabsi. Walczyliśmy, ale taką mamy piłkarską jakość. Nic nie mogliśmy na to poradzić. Jesteśmy źli, smutni. Nie chcecie wiedzieć, jak się czujemy”.

 

Ale to jeszcze nie koniec. Lewandowski szuka usprawiedliwienia dla siebie i reprezentacji:

 

„Od pięciu lat nie graliśmy z tak dobrą drużyną jak Kolumbia. Nawet wliczając w to finały mistrzostw Europy czy mecze z Niemcami. Kolumbia to dla mnie kandydat do ćwierćfinału, czy półfinału. Popatrzmy, w jakich klubach grają reprezentanci Kolumbii. To pokazuje różnicę pomiędzy obiema jedenastkami. Czuję teraz bezradność. Bo co z tego, że próbujesz, walczyć, ale jest poprzeczka, której nie możesz przeskoczyć”.

 

I dodaje:

 

„Nie wyczaruję czegoś z niczego. Tym bardziej, że byłem podwajany, czasem potrajany. Niestety nie wyszkolono mnie tak, żebym kiwnął pięciu zawodników i bramkarza, a potem strzelił bramkę. Cała drużyna się starała, walczyła, aby ten wynik był jak najlepszy dla nas. Ale sama walka to za mało. Jeśli zagramy z takim zaangażowaniem jak z Kolumbią i poprawimy parę elementów, to jesteśmy w stanie zdobyć punkty”.

 

My wszyscy, wierni kibice, współczujemy naszej reprezentacji, jednak naprawdę trudno uwierzyć w to, co powiedział Lewandowski. Nam nie potrzeba usprawiedliwień i braku pokory. Tę porażkę trzeba zrozumieć i wziąć się w końcu do roboty. Przestać narzekać i mówić o lepszych drużynach, ale zacząć grać i stać się tą lepszą drużyną, albo nawet najlepszą.

Skoro Japonia pokonała Kolumbię i Senegal, to znaczy, że dla naszej reprezentacji usprawiedliwienia tej porażki nie ma.

 

źródło se.pl