Rafał Trzaskowski wziął udział w podcascie u Kuby Wojewódzkiego. W tym wywiadzie Prezydent Warszawy postawił na luz.
Najwyraźniej Rafał Trzaskowski chciał się pokazać jako „równy gość”, a także pokazać, że ma poczucie humoru. W trakcie rozmowy Prezydent Warszawy zapewniał Kubę Wojewódzkiego, że nie jest, czy też nie był nigdy bawidamkiem.
Trzaskowski wręcz oburzył się na to określenie. Przyznał za to, że był dupiarzem [nagranie tutaj].
Jednak po tej wypowiedzi na prezydenta stolicy wylała się fala krytyki. Trzaskowski postanowił więc przeprosić za swoją wypowiedź.

Niestety nieformalna konwencja rozmowy z Kędzierski&Wojewódzki sprawiła, że opisując historie sprzed 30 lat słownictwem przeniosłem się do czasów liceum. Dla takich słów nie ma i nie powinno być miejsca w przestrzeni publicznej. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni przepraszam.
– napisał na Twitterze.
Jednak internauci zaskoczyli. Bo tym razem zamiast krytyki, pojawiły się słowa wsparcia. Spore grono osób pisało, że te przeprosiny są nie tylko niepotrzebne, ale i szkodliwe:
Nie ma za co. Słuchałem tego programu i cieszyłem się, że był Pan sobą.
Żonę se przeproś, pewnie była zachwycona Twoją wypowiedzią. Mi to osobiście lotto.
Ładnie pan zostawił na lodzie wszystkich którzy już zdążyli zapewnić że luz super i w ogóle tylko drętwe pisory obrażają się za dupiarza
Dlaczego pan sobie to robi? Przecież to tylko jeszcze bardziej nakręci radę oburzonych na tt, bo dla nich pana słowa nie będą miały żadnego znaczenia. Nic się nie stało, cenimy pana za luz…
I faktycznie, skoro już Trzaskowski pokazał swoje prawdziwe „ja”, to po co za to przepraszać?

Niestety nieformalna konwencja rozmowy z Kędzierski&Wojewódzki sprawiła, że opisując historie sprzed 30 lat słownictwem przeniosłem się do czasów liceum. Dla takich słów nie ma i nie powinno być miejsca w przestrzeni publicznej. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni przepraszam.
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) June 7, 2022